Władze często powtarzają, że nie będą prowadzić żadnych rozmów z terrorystami, twierdząc, że tylko w ten sposób można zniechęcić ich do porywania ludzi i przetrzymywania zakładników. W praktyce jednak jest to trudne, szczególnie kiedy zarejestrowani na wideo zakładnicy pokazywani są w telewizji, a rodziny proszą rząd o spełnienie żądań porywaczy. Niekiedy niewinni ludzie przetrzymywani są latami, tak jak w przypadku zakładników z krajów zachodnich porwanych w Libanie, z których ostatni został zwolniony w 1992 roku. Przedstawiciele władz zwykle twierdzą, że nie prowadzą żadnych tajnych negocjacji z terrorystami, jednak z pewnością nie zawsze jest to prawdą. Wydaje się, że społeczność międzynarodowa przetrwała pierwszą falę powojennego terroryzmu. W latach 90. znacznie spadła aktywność ugrupowań lewackich. Koniec zimnej wojny pozbawił wielu terrorystów baz i źródeł finansowania. Świat jednak nadal obfituje w „miejsca zapalne", a rozpad Związku Radzieckiego i byłej Jugosławii udowodnił, że przemoc na tle etnicznym może łatwo się odrodzić, niewykluczone, że w formie nowej fali ataków terrorystycznych.